Ropień – Początek końca świata

Członkowie zespołu bardzo dbają o swoją prywatność ujawniając się tylko na koncertach. Dlatego nie podają składu ani do niedawna nie pokazywali twarzy na zdjęciach. Jak sami określają, grają punk metal z wpływami cold wave. Jednak ciężko to tak do końca zaszufladkować. I dobrze, posłuchajcie sami.

Miks i master płyty trochę odbiega od brzmienia nowoczesnego metalu. Nieco cofnięte gitary, mniejszy atak i nie silenie się na super głośny master były w przypadku tej płyty celowymi zabiegami, zgodnie z wizją zespołu.

Cieszy nas że Płyta „Początek końca świata” zbiera bardzo dużo pozytywnych recenzji branży. M.in. w czasopiśmie Metal Hammer. Również dwa utwory z tej płyty znalazły się na kompilacji „Budząc Umarłych” dołączonej do czasopisma Musick Magazine (2/2017). Obecnie znalazł się też wydawca – Zima Records. Także dużo się ostatnio dzieje w grupie Ropień. Oby tak dalej.

Jeśli chodzi o sam proces nagrywania płyty, to oczywiście była żywa perkusja nagrywana na kilkanaście mikrofonów, striggerowana w bardzo minimalnym stopniu i nie we wszystkich numerach. Przede wszystkim tam gdzie występują najszybsze nuty grane na podwójnej stopie. Główne brzmienie które słychać jest akustyczne. Bas został przepuszczony przez wzmacniacz hartke i gitary zarejestrowane standardowo jak to u nas bywa – na kilka mikrofonów, tym razem jednak przez głowę trójmiejskiej firmy MG Amplification która napędzała naszą studyjną paczkę – Marshall 1936.

GALERIA